Zmienność nazwiska w XVIII w.

Wolne forum wymiany myśli, doświadczeń i wiedzy

Moderatorzy: whanak, Moderatorzy

Regulamin forum
-5 Temat, +1 Post
Awatar użytkownika

Autor tematu
wicy
Młodszy Pomocnik
Posty: 1255
Rejestracja: 10 kwie 2008, 20:56
Punkty posiadane: Locked
Lokalizacja: Łódź
Podziękował/a: 142 razy
Podziękowano: 279 razy
Kontaktowanie:

Re: Zmienność nazwiska w XVIII w.

Postautor: wicy » 13 maja 2017, 19:28

Trudno też osadzone w realiach XVIII w. (połowa lat 1700) zwyczaje związane z doborem świadków odnieść do konkretnych faktów, przykładów i dowodów na podstawie badań.
O ile tezę, że prawdopodobieństwo doboru na świadka rodzica jest niskie można jakoś udowodnić, o tyle nie sposób udowodnić tezy, że częściej dobierano osoby obce niż rodzinę :) To wymagałoby rozpisania genealogii wszystkich rodzin w parafii (albo kilku sąsiednich), co jest może wykonalne, tylko po co to robić? Wniosek wysnuwam po obserwacji nazwisk świadków z dość szerokiego zakresu dat.

W każdym razie to nie jest temat główny.
Wychodzi natomiast na to, że w aktach z lat 1760-1770 (dla centralnej Polski oczywiście, nie Galicji) dla nazwisk będących nazwami zawodów, czy pochodzących od nazw zawodów, nie ma pewności, czy nazwisko to utrwali się w formie i przyjmie postać przezwiska, czy nie. U mnie taki przypadek był jednostkowy i w aktach późniejszych osoby wróciły do właściwego nazwiska. Nie wiem tylko jak było wcześniej, bo ślad się urywa (albo schodzi na zupełnie inne tory - na nazwiska Kowal i Kowalczyk :( )
Gorzej jak było odwrotnie - jeśli kowal, czy młody kowalczyk - pisani jako Kowal i Kowalczyk, stali się Mazuchowskimi. Ale niby czemu miało by tak być? Nie mam uzasadnienia na zmianę nazwiska z Kowal na Mazuchowski (nazwisko w XVIII w. bardzo rzadkie w okolicy).
---------------------------------------
Pozdrawiam, Witek Mazuchowski


Pawłowski_Henryk
Posty: 82
Rejestracja: 06 lut 2011, 21:07
Punkty posiadane: Locked
Podziękował/a: 4 razy
Podziękowano: 18 razy

Re: Zmienność nazwiska w XVIII w.

Postautor: Pawłowski_Henryk » 14 maja 2017, 14:22

pisałem o swoich doświadczeniach dotyczących Galicji,

nie wiem jak wyglądały i co zawierały księgi z innych zaborów bo to nie mój teren poszukiwań- pozostawiłem to pytającemu- nie było numerów, no to szkoda i tyle.
co do osób chrzestnych to ze względu na fragmentaryczność informacji z dalszych okresów historycznych (I poł XVIII wieku i dalej w tył) należy wykorzystywać moim zdaniem wszelkie zawarte w metrykach informację. ja akurat przypatruję się świadkom, chrzestnym- i gdy wyczerpię inne dane, staram się poszukać kim byli- stąd będę indeksował badane przeze mnie parafie żeby przyjrzeć się tym powiązaniom.

co do tego kim byli rzeczywiście chrzestni ( czy na pewno w XVIII w - tak od czapy) będę to na swoim terenie badał- bo nie do końca chce mi sie wierzyć że brano byle kogo i że mentalność aż tak bardzo się zmieniła, ale na razie to teza, a nie stwierdzenie.

Trudno uznać że branie dziada proszalnego za chrzestnego dziecka majętnej rodziny szlacheckiej w XVIII wieku wynikało z tego że rodzice nie mieli kogo wziąć lub nie przykładali do tego wagi- chodziło o pewien przesąd że taki chrzestny "człowiek Boży" zapewni dziecku pomyślność- nie było wynikiem przypadku ale pewnego rozmysłu.
Poszukiwane rodziny: Pawłowski - Skrzętla, Tęgoborze- i powiat sądecki
Bednarek- Michalczowa, Łososina Dolna (Jakubkowice) i powiat sądecki
Kalata- Zaskale, Szaflary - i powiat nowotarski
Strama - Maruszyna - i powiat nowotarski

Awatar użytkownika

Autor tematu
wicy
Młodszy Pomocnik
Posty: 1255
Rejestracja: 10 kwie 2008, 20:56
Punkty posiadane: Locked
Lokalizacja: Łódź
Podziękował/a: 142 razy
Podziękowano: 279 razy
Kontaktowanie:

Re: Zmienność nazwiska w XVIII w.

Postautor: wicy » 14 maja 2017, 15:01

Pawłowski_Henryk pisze:Trudno uznać że branie dziada proszalnego za chrzestnego dziecka majętnej rodziny szlacheckiej w XVIII wieku wynikało z tego że rodzice nie mieli kogo wziąć lub nie przykładali do tego wagi- chodziło o pewien przesąd że taki chrzestny "człowiek Boży" zapewni dziecku pomyślność- nie było wynikiem przypadku ale pewnego rozmysłu.

No to już jest nadinterpretacja tego co się wcześniej pisało i szukanie dziury w całym.
Jak pisałem wyżej - najczęściej mieszczanin dobrał mieszczanina, a chłop chłopa. U szlachty sytuacje z proszeniem chłopów się nie zdarzały (choć nie dałbym sobie uciąć paznokcia, że nie brali majętnych mieszczan). Zdarzało się natomiast, że szlachcic/dziedzic był świadkiem/chrzestnym u chłopów (pewnie tylko "swoich").
Dziad podkościelny, czy organista, najczęściej trafiał się u chłopów, nieco rzadziej u mieszczan. Przy czym przez mieszczan rozumiem mieszkańców miasta - co nie przesądza o ich statusie i majątku, gdyż w większości (poza bogatszymi kupcami, wziętymi rzemieślnikami) mieszczanie nie różnili się niczym od chłopów (również posiadali ziemię i ją uprawiali) i pewnie wielu z nich było biedniejszych od ponadprzeciętnych chłopów z okolicznych wsi.
---------------------------------------
Pozdrawiam, Witek Mazuchowski


Pawłowski_Henryk
Posty: 82
Rejestracja: 06 lut 2011, 21:07
Punkty posiadane: Locked
Podziękował/a: 4 razy
Podziękowano: 18 razy

Re: Zmienność nazwiska w XVIII w.

Postautor: Pawłowski_Henryk » 15 maja 2017, 19:43

na podstawie jakich badań wysnuwasz wnioski kto kogo prosił na chrzestnego czy na świadków na ślubie?
Na podstawie jakiego przebadanego obszaru?, ilu parafii? ilu przejrzanych ksiąg?
Bo w podanym u Ciebie porządku brzmiącym jak jakieś ostateczne stwierdzenia są luki, stąd moje pytanie?
Bo akurat kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją gdy dziada proszalnego proszono na świadków ślubu lub na chrzestnych, majętnej, kilkuwioskowej szlachty, w XVIII w której ty nie uwzględniasz? Jeżeli chcesz więcej przykładów z całej Polski a nie tylko z terenów Galicji, to wystarczy założyć wątek na forum a spłyną ci w tej sprawie przykłady z całej Polski. Więc akurat w tym przypadku dziada prosili wcale nie najbiedniejsi, a czasem wręcz przeciwnie.

Jaka jest wartość stwierdzeń typu "najczęściej"?
Jaki jest sens wypisywania oczywistości że " chłop za świadka brał chłopa"
Pisząc o szlachcie co masz na myśli? bo czy uwzględniasz szlachtę zagrodową, żeniącą swoich synów z córkami bogatych kmieci i wydającymi swe córki za bogatych kmieci i czy na pewno w tych konfiguracjach świadkami czy chrzestnymi nie byli chłopi?
Ile takich zaścianków przebadałeś?
Jesteś na forum od niemal 10 lat więc chyba możemy dyskutować na wyższym poziomie.

pozdrawiam Henryk
Poszukiwane rodziny: Pawłowski - Skrzętla, Tęgoborze- i powiat sądecki
Bednarek- Michalczowa, Łososina Dolna (Jakubkowice) i powiat sądecki
Kalata- Zaskale, Szaflary - i powiat nowotarski
Strama - Maruszyna - i powiat nowotarski


Wróć do „Wymiana doświadczeń”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości